Malta jest niewielkim krajem, ale jej znaczenie dla europejskiego humanizmu jest większe, niż mogłoby się wydawać z samej liczby mieszkańców. To miejsce, w którym przez długie stulecia życie publiczne, rodzinne i ceremonialne było bardzo silnie związane z katolicyzmem. Jednocześnie Malta leży w samym środku Morza Śródziemnego — między Europą, Afryką Północną i Bliskim Wschodem — a jej język niesie w sobie pamięć tych spotkań.

Właśnie dlatego rozwój ceremonii humanistycznych na Malcie ma wymiar szczególny. Nie chodzi jedynie o to, że kilka osób niewierzących zaczęło organizować śluby, pogrzeby czy powitania dzieci bez religii. Chodzi także o to, że humanistyczna terminologia wchodzi tam w język maltański — język semicki, bliski arabskiemu w strukturze i pochodzeniu, a zarazem zapisany alfabetem łacińskim i mocno przesiąknięty wpływami sycylijskimi, włoskimi oraz angielskimi.

W ten sposób słowa o człowieku, godności, wolności sumienia, osobistym sensie i świeckiej ceremonii zaczynają żyć w kulturze językowej, która jest europejska i niemal arabska zarazem. To jeden z najciekawszych, choć często niedostrzeganych, mostów współczesnego humanizmu.

Narodziny Humanists Malta

Dzisiejsza organizacja Humanists Malta wyrosła z Malta Humanist Association. Początki sięgają 2010 roku, kiedy grupa założycieli spotkała się, aby stworzyć organizację dla ludzi, którzy nie odnajdywali się w religijnym obrazie świata, ale chcieli działać na rzecz świeckości, tolerancji, rozumu i etyki humanistycznej. Wśród założycieli byli Ramon Casha, James Debono, Philip Manduca, Raphael Vassallo i Godfrey Vella. Organizacja została formalnie założona jako NGO w 2011 roku.

Maltańscy humaniści działali więc w środowisku trudniejszym niż na przykład w Norwegii czy Szkocji. Tam ruchy humanistyczne mogły korzystać z wcześniejszej sekularyzacji i z większej społecznej przestrzeni dla niereligijnych rytuałów. Na Malcie Kościół katolicki przez długi czas był jednym z głównych języków życia rodzinnego i publicznego. Humanistyczna alternatywa musiała najpierw udowodnić, że nie jest tylko negacją religii, ale może być źródłem godnych, ciepłych i osobistych ceremonii.

Moment przełomowy: szkolenie celebrantów

Bardzo ważny moment nastąpił w 2015 roku. Malta Humanist Association rozpoczęło szkolenie pierwszej grupy profesjonalnych celebrantów. Sześć osób — Ramon Casha, Christian Colombo, Gail Debono, Josephine Gatt-Ciancio, Abigail Tonna i Reuben Zammit — uczestniczyło w intensywnym pięciodniowym kursie prowadzonym przez trenerów z British Humanist Association, przygotowującym do prowadzenia ślubów, pogrzebów i innych ceremonii humanistycznych.

Ten fakt jest ważny z dwóch powodów.

Po pierwsze, pokazuje, że maltańskie ceremonie humanistyczne nie powstały jako improwizowana usługa komercyjna. Od początku budowano je poprzez szkolenie, standardy i więź z szerszym ruchem humanistycznym.

Po drugie, pokazuje europejski charakter tego rozwoju. Tak jak Islandia korzystała z inspiracji norweskiej, tak Malta korzystała z doświadczenia brytyjskiego. Humanizm ceremonialny rozwija się często przez przekazywanie warsztatu: jedni uczą drugich, jak słuchać ludzi, jak pisać ceremonię, jak mówić o miłości, dziecku czy śmierci bez sięgania po religijny język.

Ceremonia jako odpowiedź na brak

Jedna z najbardziej poruszających maltańskich wypowiedzi dotyczy Gail Debono. Na stronie Humanists Malta czytamy, że została celebrantką między innymi dlatego, że sama nie mogła zorganizować humanistycznej ceremonii powitania dziecka dla swojej córki — na Malcie nie było wtedy przeszkolonych celebrantów.

To bardzo mocny obraz początku.

Nie zaczyna się od abstrakcyjnego manifestu. Zaczyna się od rodzica, który chce powitać swoje dziecko w sposób zgodny z własnym sumieniem, bez religijnego obrzędu, ale też bez pustki. Nie chce, aby narodziny dziecka zostały sprowadzone do prywatnego przyjęcia. Chce słów, gestu, wspólnoty i pamięci.

Właśnie z takich braków rodzą się ceremonie humanistyczne. Ktoś odkrywa, że nie ma dla niego miejsca w dawnym rytuale, ale nie chce zrezygnować z samej potrzeby świętowania. Nie chce udawać wiary, której nie ma. Chce jednak zatrzymać się przy tym, co ważne.

Maltańskie rozumienie ceremonii

Humanists Malta opisuje ceremonie w sposób bardzo bliski temu, co staramy się rozwijać w PSR. Ślub humanistyczny lub odnowienie przyrzeczeń nie ma ustalonej formy ani obowiązkowych słów. Jest oparty na historii i wartościach pary. Dzięki temu małżeństwo staje się osobistym momentem, w którym można zastanowić się, czym związek znaczy dla konkretnych ludzi.

W wersji maltańskiej szczególnie mocno brzmią słowa o wolności dopasowania ceremonii do pary. Strona Humanists Malta podkreśla, że przed ślubem para spotyka się z celebrantem, który poznaje jej historię i pyta, co ma zostać włączone do ceremonii. Tekst jest następnie pisany dla tej konkretnej pary, a para może go zmieniać, aż będzie dokładnie taki, jak chce.

To jest istota humanistycznej ceremonii: rytuał nie stoi ponad człowiekiem. To człowiek, jego relacje i jego wartości nadają kształt rytuałowi.

Podobnie brzmią wypowiedzi samych celebrantów. Jedna z celebrantek pisze, że do humanizmu przyciągnęło ją to, iż ceremonie są osobiste i skoncentrowane na ludziach, a nasz sposób życia powinien opierać się na wartościach, racjonalności i wiedzy. Inna podkreśla, że coraz więcej osób wybiera humanistyczny sposób życia i chce znaczących, spersonalizowanych ceremonii dla ważnych wydarzeń.

Powitanie dziecka

Humanistyczne powitania dzieci na Malcie są określane jako baby welcoming ceremonies albo w języku maltańskim jako servizzi ta’ merħba għal tarbija — usługi powitania dziecka. Już sama fraza merħba għal tarbija jest piękna: „powitanie dla dziecka”, „przyjęcie dziecka”. W tekście maltańskim pojawia się opis, że celebracja przyjścia dziecka w humanistycznej ceremonii powitania jest sposobem zgromadzenia przyjaciół i rodziny wokół dziecka, ogłoszenia osób wspierających oraz przekazania rodzinnego dziedzictwa dzieciom.

To nie jest świecki chrzest w sensie zapisania dziecka do wspólnoty poglądów. Dziecko nie może jeszcze wybrać światopoglądu. Humanistyczna ceremonia powitania mówi więc przede wszystkim do dorosłych:

kochajcie;

chrońcie;

wspierajcie;

pamiętajcie, że dziecko ma własną przyszłość;

nie zawłaszczajcie go;

budujcie wokół niego dobry początek.

Na Malcie ta ceremonia ma dodatkową wymowę. W kraju tak długo zdominowanym przez katolicką symbolikę rodzinną powitanie dziecka bez chrztu jest nie tylko prywatnym wyborem rodziców. Jest także spokojnym powiedzeniem: można kochać dziecko głęboko, odpowiedzialnie i uroczyście bez przypisywania mu religii.

Ślub humanistyczny

Ślub humanistyczny na Malcie jest ceremonią osobistą, opartą na historii pary. Celebrant pomaga wydobyć to, co w danym związku naprawdę ważne: drogę, którą przeszli ludzie, ich wartości, sposób rozumienia miłości, rodzinę, przyjaźń, zobowiązanie i nadzieję. Humanists Malta podkreśla pełną swobodę w doborze słów, symboli i rytuałów, o ile wyrażają one parę.

To szczególnie ciekawe w maltańskim kontekście. W kulturze, w której ślub kościelny przez długi czas był nie tylko wydarzeniem religijnym, ale także społecznym i rodzinnym, humanistyczna ceremonia pozwala zachować uroczystość, nie zachowując teologii.

Nie odbiera parze piękna.

Nie odbiera rodzinie święta.

Nie odbiera wspólnocie możliwości bycia świadkiem.

Zmienia tylko fundament. Zamiast sakramentu jest świadoma decyzja dwojga ludzi. Zamiast gotowej liturgii — opowieść o ich życiu. Zamiast podporządkowania religijnej formie — wolność tworzenia znaczenia.

Pogrzeb humanistyczny i problem miejsca

Najtrudniejszą częścią maltańskiego pejzażu są pogrzeby. Humanists Malta opisuje pogrzeby humanistyczne jako uroczystości, które skupiają się na historii, osiągnięciach, relacjach i cechach zmarłego człowieka. Nie ma w nich rytów ani kazań; są momenty refleksji, muzyka i opowieści o tym, kim był zmarły i co czyniło jego życie szczególnym.

To piękna formuła, ale maltańska praktyka napotykała poważne trudności. Gail Debono mówiła w 2019 roku, że humaniści mają na Malcie duży problem ze świeckimi pogrzebami, ponieważ brakuje odpowiedniej sali, w której można byłoby zgromadzić większą liczbę ludzi przy zmarłym. Pogrzeby odbywały się więc głównie wokół samego pochówku, co bywało problematyczne ze względu na liczbę uczestników i warunki przestrzenne.

Najmocniejszym przykładem był pogrzeb wpływowego działacza humanistycznego Ramona Cashy, z którym członkowie zarządu PSR zaprzyjaźnili się w okresie, który okazał się niestety końcowym w jego życiu. Debono wyjaśniała, że świecka ceremonia pożegnalna po jego śmierci została zorganizowana w hotelu, ale nie mogła odbyć się praesente cadavere, czyli w obecności ciała, bo hotel oczywiście na to nie pozwalał.

To bardzo konkretna lekcja: do rozwoju ceremonii humanistycznych nie wystarczy dobry tekst i dobry celebrant. Potrzebna jest także infrastruktura. Potrzebne są sale, miejsca pamięci, procedury, uznanie społeczne i praktyczne rozwiązania, które pozwolą rodzinie przeżyć pożegnanie godnie.

Ramon Casha — obecność i strata

Ramon Casha był jedną z najważniejszych postaci maltańskiego humanizmu. Był współzałożycielem Malta Humanist Association, jej przewodniczącym, działaczem świeckości i praw obywatelskich. W 2016 roku Malta gościła zgromadzenia Europejskiej Federacji Humanistycznej i Międzynarodowej Unii Humanistycznej i Etycznej, a Malta Humanist Association była gospodarzem tego spotkania. Bez Ramona Cashy, jego aktywności i pięknej gościnności, to wydarzenie nie byłoby możliwe.

To był moment bardzo ważny dla małej organizacji. Na wyspę przyjechali przedstawiciele ruchu humanistycznego z wielu krajów, a publiczna konferencja poświęcona była migracji i integracji — tematowi szczególnie istotnemu dla Malty, położonej na jednym z najważniejszych szlaków śródziemnomorskich.

Niedługo później, w styczniu 2017 roku, Ramon Casha zmarł w wieku 47 lat. Malta Today pisało o nim jako o jednym z najważniejszych maltańskich działaczy społeczeństwa obywatelskiego, a Malta Humanist Association określiła go jako człowieka, który wyjątkowo wiele zrobił dla sprawy świeckości na Malcie.

Dla ruchu humanistycznego była to strata osobista i organizacyjna. Jeden z późniejszych tekstów Humanists Malta wspomina, że po śmierci współzałożyciela i przewodniczącego w 2017 roku w organizacji powstały ogromne luki, które trzeba było wypełniać.

W historii ceremonii humanistycznych ma to szczególne znaczenie. Człowiek, który pomagał budować świeckie rytuały życia, sam musiał zostać pożegnany w warunkach, w których maltańska świecka infrastruktura pogrzebowa była jeszcze niedostateczna. To bolesny, ale ważny moment przejścia: humanizm nie był już teorią. Musiał znaleźć słowa i miejsce dla własnej żałoby.

Maltański język humanizmu

Jednym z najbardziej fascynujących wymiarów Malty jest język.

Maltański — Malti — jest językiem narodowym i jednym z języków urzędowych Malty, obok angielskiego i maltańskiego języka migowego. Jest także jednym z języków urzędowych Unii Europejskiej. Kunsill Nazzjonali tal-Ilsien Malti, czyli Narodowa Rada Języka Maltańskiego, podkreśla, że maltański jest zasadniczo językiem semickim, spokrewnionym z arabskim, aramejskim i hebrajskim, ale jako jedyny język semicki zapisywany jest alfabetem łacińskim.

Jego początki wiąże się z arabską obecnością na wyspach od 870 roku. Po podboju normańskim i późniejszym oddzieleniu się kultury maltańskiej od świata arabskiego język rozwijał się samodzielnie, przyjmując silne wpływy sycylijskie, włoskie, a później angielskie. Zachował jednak bardzo silny element arabski w gramatyce oraz wiele słów pochodzenia arabskiego.

Dlatego gdy w maltańskim pojawiają się określenia takie jak ċeremonja umanista, tieġ umanist, ċelebrant, servizzi funerarji czy merħba għal tarbija, dzieje się coś więcej niż zwykłe tłumaczenie strony internetowej. Humanistyczny słownik zostaje wpisany w język, który brzmi inaczej niż angielski, francuski, niemiecki czy polski. Wchodzi w strukturę mowy śródziemnomorskiej, semickiej, bliskiej arabskiemu światu, choć bardzo europejskiej w historii ostatnich stuleci.

To ma znaczenie symboliczne. Humanizm nie jest wyłącznie zjawiskiem języków północnoeuropejskich: angielskiego, niderlandzkiego, norweskiego, niemieckiego, polskiego. Na Malcie zaczyna mówić także językiem, który niesie echo arabskiego basenu Morza Śródziemnego.

Między katolicką wyspą a świeckim prawem wyboru

Maltańskie ceremonie humanistyczne rozwijają się w kraju, gdzie katolicyzm wciąż jest silnie obecny kulturowo. Humanists Malta zwraca uwagę, że choć większość ludności identyfikuje się jako rzymskokatolicka, znaczna część społeczeństwa nie praktykuje regularnie, a wyspa staje się coraz bardziej zróżnicowana także przez migrację.

W takim społeczeństwie humanistyczne ceremonie mają podwójne zadanie.

Po pierwsze, służą ludziom niewierzącym lub niereligijnym, którzy chcą uczciwie przeżywać narodziny, miłość i śmierć.

Po drugie, uczą społeczeństwo pluralizmu. Pokazują, że godność ceremonii nie zależy od religijnej sankcji. Ludzie mogą spotkać się, słuchać muzyki, opowiadać o zmarłym, świętować dziecko, przyrzekać sobie miłość i troskę — bez kazań, bez dogmatów, bez udawania.

Malta jest mała, więc każda taka zmiana jest widoczna. Nowa ceremonia nie znika w masie anonimowego społeczeństwa. Może zostać zauważona przez rodzinę, sąsiadów, przyjaciół, lokalne media. Właśnie dlatego początki bywają trudne, ale ich znaczenie jest duże.

Ceremonie jako część szerszego humanizmu

Humanists Malta nie ogranicza się do ceremonii. Organizacja działa na rzecz świeckości, rozdziału Kościoła i państwa, praw człowieka, edukacji, etyki i racjonalnej debaty publicznej. W materiałach Humanists Malta humanizm określany jest jako niereligijny światopogląd zakorzeniony w nauce, naturalistycznej filozofii oraz humanistycznej moralności i etyce.

Ale to właśnie ceremonie mogą być miejscem, w którym humanizm staje się dla wielu ludzi najbardziej namacalny.

Ktoś może nie przeczytać manifestu świeckości.

Ktoś może nie przyjść na debatę o rozdziale Kościoła od państwa.

Ale może uczestniczyć w ślubie przyjaciół, w powitaniu dziecka, w pogrzebie bliskiej osoby.

I wtedy zobaczy, że humanizm nie jest pustką po religii.

Jest sztuką uważnego bycia przy człowieku.

Maltańska lekcja dla Polski

Dla Polskiego Stowarzyszenia Racjonalistów maltański przykład jest ważny nie dlatego, że daje gotowy model wielkiej organizacji. Malta nie ma skali Norwegii, Szkocji czy Anglii. Jest raczej przykładem tworzenia od podstaw w środowisku, w którym religijna tradycja długo miała niemal monopol na życie ceremonialne.

To jest nam bliższe niż może się wydawać.

Po pierwsze, Malta pokazuje, że warto szkolić celebrantów. Bez przygotowanych ludzi ceremonia pozostaje przypadkowa. Z przygotowanymi celebrantami staje się trwałą usługą humanistyczną i częścią kultury.

Po drugie, Malta pokazuje, że powitanie dziecka może być jednym z najważniejszych impulsów rozwoju. Rodzic, który nie może znaleźć świeckiej ceremonii dla własnego dziecka, może stać się osobą tworzącą taką możliwość dla innych.

Po trzecie, Malta uczy, że pogrzeby wymagają nie tylko słów, ale i miejsc. Świecka kultura pożegnania potrzebuje infrastruktury, inaczej nawet najlepszy celebrant będzie ograniczony przez brak sali, brak procedur i brak społecznego przyzwyczajenia.

Po czwarte, Malta przypomina, że język ma znaczenie. Humanizm powinien mówić nie tylko po angielsku i w wielkich językach europejskich. Powinien umieć wchodzić w języki małe, mieszane, graniczne, historycznie wielowarstwowe. To właśnie tam widać, że jego centrum nie jest imperium kulturowe, ale człowiek.

Mały kraj, duża symbolika

Ceremonie humanistyczne na Malcie są jeszcze młode. Nie mają skali północnoeuropejskich modeli. Ale są bardzo ważne.

Powitanie dziecka mówi tam: można zacząć życie bez przypisywania mu religii, za to z miłością i odpowiedzialnością.

Ślub mówi: można kochać i przyrzekać bez sakramentu, ale z głębokim sensem.

Pogrzeb mówi: można pożegnać człowieka bez kazań i zaświatów, skupiając się na jego jedynym, prawdziwym życiu.

A język maltański dopowiada jeszcze jedną rzecz: humanizm może zakorzeniać się w miejscach nieoczywistych, na granicach kultur, w mowie semickiej i europejskiej zarazem, na małej wyspie, która przez wieki była skrzyżowaniem religii, imperiów, handlu, migracji i pamięci.

Na Malcie ceremonia humanistyczna nie jest tylko alternatywą wobec kościelnego rytuału.

Jest znakiem, że człowiek może odzyskiwać własne słowa nawet tam, gdzie przez bardzo długi czas prawie wszystkie uroczyste słowa należały do religii.

 
EnglishUkraine
Polskie Stowarzyszenie Racjonalistów
Polityka prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne, a reklamy bardziej spersonalizowane.

Więcej informacji o naszej Polityce ciasteczek